Forum Cyrodiil: Złodzieje wspomnień - Forum Cyrodiil

Skocz do zawartości

  • (7 strony)
  • +
  • « Pierwsza
  • 5
  • 6
  • 7
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Złodzieje wspomnień

#121 Użytkownik nie jest zalogowany   Misqse Ikona

  • Atomówka Zu - Propabli de best Powerpuff Girl in Cyrodiil ^^
  • Grupa Mistrzowie Gry
  • Postów 696
  • Rejestracja 11-September 07
  • SkądOczywiście, że Bravil!
  • PostaćMisqse Valinesti-Arrivieri
  • Cyrodiil ID16

Napisano 28 April 2010 - 20:32

Ciemno, ale to akurat specjalnie jej nie zaskoczyło, gdyby były tu okna to przecież wchodziłoby się drzwiami, prawda? Wyciągnęła rękę szukając ściany lub jakiegokolwiek innego przedmiotu i postąpiła ostrożnie krok do przodu. Świeczkę miała gdzieś w torbie razem z krzesiwem i zaczęła jej szukać drugą dłonią.

#122 Użytkownik nie jest zalogowany   Ulpian Ikona

  • według niektórych jestem "Ulpina"
  • Grupa Mistrzowie Gry
  • Postów 408
  • Rejestracja 24-September 07
  • SkądErmland
  • PostaćC.D.
  • Cyrodiil IDdwa pięć dziewięć

Napisano 28 April 2010 - 23:06

Zęby Aquilin nie były na tyle ostre, by wywrzeć większe wrażenie na gruboskórnym ochorniarzu, natomiast strzała jak najabrdziej. Trafiła go w bark, puścił on momentalnie stojącą w drzwiach bosmerkę, dając jej drogę ucieczki i blokując na dodatek dostęp pozostałym strażnikom, którzy próbowali wepchać się do pokoju młodego Gericault. Ten natomiast wciąż leżał pod ścianą i ze strachem przyglądał się mało udanej akcji ratunkowej swoich pracowników.

Wszystko to skrzętnie wykorzystał Baldur, po cichu i niezauważenie przedostając się na drugie piętro posiadłości. Mapa nie dawała tutaj żadnych wskazówek, zobaczył tylko podwójne drzwi do jednego pomieszczenia, a przed nimi śpiącego na stojąco strażnika, który zapewne dlatego nie powiadomił jeszcze o wszystkim pana domu.

Misqse po zapaleniu świeczki dostrzegła, że była w małym, sterylnym pomieszczeniu. Zorientowała się także, iż to właśnie jest skarbiec. Nietrudno było wyciągać takie wnioski, jeśli na stole leżała całkiem pokażna kupa septimów, na oko pół tysiąca, a pod wschodnią ścianą stała duża skrzynia zamknięta pieczołowicie na kłódkę.


#123 Użytkownik nie jest zalogowany   Przemyka-Wśród-Cieni Ikona

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 109
  • Rejestracja 09-April 09
  • SkądSzczecin
  • PostaćPrzemyka - Wśród - Cieni
  • Cyrodiil ID383

Napisano 30 April 2010 - 16:14

Założył krótki łuk na plecy i wybiegł na balkon. Gdy nie zauważył żadnego strażnika, ostrożnie zsunął się wzdłuż ściany opadając zgrabnie na trawę. Nie trzeba podkreślać, że był lekko podirytowany zaistniałą sytuacją. Mało co nie stracił swojego podłego życia za małą garść septimów i dziwny sztylet. Postanowił udać się pod południowo-zachodni kąt muru, gdzie mógł bezpiecznie poczekać na dalszy obrót zdarzeń. Siedzącego w cieniu jaszczura nikt nie powinien zauważyć.

#124 Użytkownik nie jest zalogowany   Vesper Ikona

  • Nananananannananananana!
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 89
  • Rejestracja 07-April 09
  • Skądz piekła rodem
  • PostaćBaldur Girith
  • Cyrodiil ID374

Napisano 02 May 2010 - 17:27

Prowizorycznie strzelił strażnika płazem miecza w twarz, a potem w głowę, a następnie zaczął go krępować i kneblować zdjętą mu skarpetą, nucąc pod nosem znaną za morzem zamorską pieśń o nazwie "Hyt mi bejbi łan mor tajm". No, przynajmniej tak to brzmiało w jego wykonaniu. Gdy skończył, stwierdził, iż należałoby zaopatrzyć się w płyny przed końcową fazą złodziejskiej operacji, przeto dopił resztki piwa i zaczął grzebać przy drzwiach.

#125 Użytkownik nie jest zalogowany   Aquilin Ikona

  • Grupa Mistrzowie Gry
  • Postów 347
  • Rejestracja 27-May 09
  • Skądz reguły stolica, z zamiłowania wrocław
  • PostaćAquilin Gildwen-Vouivre
  • Cyrodiil ID17

Napisano 09 May 2010 - 18:36

Wiedząc, że kolejnej szansy na ucieczkę strażnicy już raczej jej nie podarują, wybiegła za Przemyka na balkon. Przeszła przez barierkę i opuściła się na wyciągniętych rękach jak najniżej mogła. Modląc się, żeby i tym razem spadła na tak zwane cztery łapy, zeskoczyła z balkonu na trawnik, a potem czym prędzej starała się wydostać za mur i udać się gdzieś z dala od tych strażników. Nie zamierzała już wracać do posiadłości. Nie wierzyła w to, że strażnicy jakby nigdy nic wrócą do błogiej drzemki w stróżówce, po tym jak postawili na nogi cały dom. Nie widziała najmniejszego sensu w czatowaniu pod domem, za to jak najbardziej racjonalne wydawało jej się oddalenie jak najdalej od posiadłości, w razie jakby strażnicy rozpoczęli pościg.

#126 Użytkownik nie jest zalogowany   Ulpian Ikona

  • według niektórych jestem "Ulpina"
  • Grupa Mistrzowie Gry
  • Postów 408
  • Rejestracja 24-September 07
  • SkądErmland
  • PostaćC.D.
  • Cyrodiil IDdwa pięć dziewięć

Napisano 16 May 2010 - 19:46

Ucieczka wyszła Aquilin i Przemyka w pełni profesjonalnie. Pomimo lekkiego zmęczenia bez problemów dali sobie radę przy opuszczaniu posiadłości. Bosmerka wyskoczyła za zachodni mur i znalazła się gdzieś między drzewami, z dala od zasięgu wrażych mieczy. Argonianin natomiast był bezpieczny w kącie, na zewnątrz nie było już żadnych strażników, obydwaj weszli do środka słysząc hałasy. Gdy młody Vincent otrząsnął się z szoku, zupełnie przestał interesować się zbiegami. Przekonany o tym, że w jego domu nie ma już żadnych intruzów, zaczął drzeć się na swoich nieudolnych ochroniarzy, grożąc wyrzuceniem z roboty i wiążącą się z tym wizją wstąpienia do Legionu.

Śpiący strażnik nie mógł stawiać większego oporu. Gdy już został całkowicie skrępowany, Baldur mógł wejść do "pilnie" strzeżonego pomieszczenia. Okazało się ono sypialnią pana domu, gdzie swoje miejsce miałą również jego żona. Spali beztrosko w wielkim łóżu z baldachimem, sam pokój był niewielki, a jego podłoga wyłożona drewnem. Oprócz dwóch foteli i stolika pod ścianą, nie znajdywało się w nim nic ciekawego. Na zachodniej i wschodniej ścianie były za to umieszczone drzwi, prowadzące do kolejnych komnat.

Użytkownik Ulpian edytował ten post 16 May 2010 - 19:46


#127 Użytkownik nie jest zalogowany   Vesper Ikona

  • Nananananannananananana!
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 89
  • Rejestracja 07-April 09
  • Skądz piekła rodem
  • PostaćBaldur Girith
  • Cyrodiil ID374

Napisano 07 June 2010 - 11:16

Dunmer zaczął myśleć logicznie. Podłoga wyłożona drewnem- widać bogowie chcą, by skrzypiała podczas zwyczajnego przechodzenia przez pomieszczenie. Taki mały żarcik z ich strony. Sypialnia pusta- nie warto się zastanawiać nawet nad szukaniem czegoś, ludzie mogą się obudzić poruszeni poruszeniem w ich miejscu spoczynku. Ale są drzwi. Mer zaczął się bardzo ostrożnie skradać w kierunku zachodnich drzwi. Nie chciał, aby coś poszło nie tak, a nie miał ochoty budzić jednego z małżonków ogłuszaniem drugiego. Nie było mu już do śmiechu. Musiał sprawdzić oba pomieszczenia przed świtem i uciec. Nie martwił się przeszukiwaniem pokoi. Martwił się ucieczką, która pewnie okazać się miała pełną straży, pułapek i herbatki z bergamotki. Dla pewności pomodlił się do Lorkhana, chociaż wątpił, by ktoś go wysłuchał. Ale na wszelki wypadek pomodlił się jeszcze raz. Przy odrobinie szczęścia, gdyby doszedł do drzwi, chciał zacząć zabawę przy drzwiach.

  • (7 strony)
  • +
  • « Pierwsza
  • 5
  • 6
  • 7
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych